Wycieczka

Dzisiaj wam opowiedzieć chciałem,

jak podczas spaceru konie napotkałem.

Dzień się zaczął odlotowo,

bo również poznałem koleżankę nową.

A jak po leśnej drodze jechałem,

też motylka kawałek podwieźć musiałem.

Gdy już motylek w swoją drogę poleciał,

mi but z prawej nogi zleciał.

Tyle przygód podczas tej podróży,

nic a nic dzień się nie dłużył.

Patrze sobie nagle w prawo,

a tam koń biega żwawo.

Duży taki i grzywa bujna,

jego kompanka tez stoi czujna.

Patrzą się na mnie tak dziwnie, z ukosa,

i nawet im muchy wlatują do nosa.

Bardzo ładne i dumne stworzenie,

lecz mojego przyjaciela psa na konia nie zamienię.

Bo konie ciut pachną dziwnie…

a mój pies wręcz przeciwnie.

Oczy natomiast mają duże!

Przyglądałem się w nie, jak przy domu w kałużę.

Kopyta takie stukające,

i odgłosy z pyska tak nowo brzmiące.

Parskają, mlaskają…

iii Ha wołają.

Jeden koń też kichał trochę,

ale miałem radochę.

Gdy ruszyliśmy dalej w drogę..

już się napatrzeć nie mogę!

Stoi mały konik czarny,

troszkę jeszcze niezdarny.

Piękna klacz pilnuje zucha.

Jak nie kochać małego końskiego malucha.

Do domu musimy wracać już niestety,

bo pora mojego spania się zbliża.. a niech to krety!

Aś.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Related Post

Korzyść czytaniaKorzyść czytania

Nurtujące pytanie wielu rodziców czy czytać dzieciom, a jeżeli tak, kiedy zacząć? Otóż jak najwcześniej. Poniżej opiszę, co zyskuje nasza pociecha gdy rodzic czyta książki. Początkowo sam dziecku, zaś w

Pomagać chcę!Pomagać chcę!

Dziadek zrobił rusztowanie, lecz ja nie mogłem się wdrapać na nie. Przez szybę w remoncie pomagałem, choć bardzo czynnie w nim brać udział chciałem. Jakieś ranty obrabiali i tylko patrzeć