Menu

Szmaragdy

23 czerwca 2019 - Dekoracja wnętrz
Szmaragdy

Pamiętacie jak pisałam o sypialni na górze, że chciałabym zdążyć przed porodem? Otóż nie do końca się udało 🙂 na 80% mniej więcej. Malutka postanowiła przyjść na świat troszeczkę wcześniej. I do tego w ekspresowym 4 h czasie (więc dziękuję kochana że strasznie nie wymordowałaś mamuśki :*)


Sypialnia z miejscem dla niemowlaka w końcu jest, jeszcze brakuje paru elementów takich jak szmaragdowy uszak do karmienia i stolik ze złotymi nóżkami. Podczas karmienia zawsze można coś postawić i podjeść lub po prostu naładować telefon, czy przejrzeć jakieś modowe pismo, bo w końcu mogę się zacząć rozglądać za odświeżeniem szafy! Chociaż szczerze wam powiem, że częściej przeglądam dodatki dla mojej czarnulki (zgaga w ciąży mega wielka i włosy czarne u dziecka też są ;)) Głównie bezuciskowe opaski, ponieważ na spinki za wcześnie.
Jest kącik dla maluszka. Inspiracją były łapacze snów, jak na zdjęciu poniżej. Łapacz snów na przewijaku, jako element dekoracyjny pościeli oraz ten prawdziwy umieszczony na ścianie. Oczywiście możliwość zamówienia na kotonek.pl w różnych odsłonach. Moje serce skradł już dawno czarny, ponieważ pasuje do oświetlenia, karnisza, klamek i gniazd. A na białej ścianie eksponuje się kontrastowo. I o to chodziło. Świetnie sprawdzają się cotton balls, światło całą noc musi być zaświecone, ponieważ zawsze można zerknąć na maluszka a lampki nie rażą i można przy nich spokojnie zasnąć. Ja postanowiłam umieścić je na parapecie w kolorach butelkowej zieleni, fuksji i czerni.

W dodatkach postawiłam na szmaragdową zieleń i odrobinę różu, w tym mocnej fuksji. W końcu to pokój, w którym gości mała królewna. Zanim będzie miała swoje królestwo troszkę minie ale pomysł już siedzi w głowie mamy.
Będzie jeszcze kilka dodatków złotych… ale to powoli. Na razie jest element złota w poduszkach oraz na komodzie z tv w formie znanych nam lampek.

Jeżeli znudzą mi się te kolory, wystarczy zmienić w pomieszczeniu firany, poszewki na poduszki, obraz, odcień storczyka i osłonki do niego. Będzie całkiem inne wnętrze. Ale jak na razie udoskonale to co jest.. bo nie ukrywam, że jeszcze czegoś mi brakuje.
Bawmy się kolorami w taki sposób by przebywanie w pomieszczeniach sprawiało nam radość i dumę z tego co sami zrobiliśmy, a przy okazji cieszyło oko naszych gości. Jeżeli dodatkowo kogoś zainspiruję to świetnie 😉
Nie bójmy się zmieniać naszego otoczenia. Powodzenia !!

Spodobał Ci się ten wpis? Daj łapkę w górę lub udostępnij go na Facebooku www.facebook.com/kotoneczek

Subskrybuj nasz kanał na youtube https://www.youtube.com/channel/UCikFzVnJgYHFKdVCfsneUzw

Powiedz o nas znajomym!

Dziękuję

Joanna

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *