Menu

Chodzik – używać czy nie?

10 października 2019 - Uncategorized

Otóż w tym temacie opinii opiekunów używających bądź nie, jest mnóstwo. Wiec wy sami rodzice zdecydujcie czy używać chodzika czy nie. Ja postanowiłam sprawdzić jak wpływają poprzez pryzmat rozwojowy na dziecko. Czy rzeczywiście ułatwiają naukę chodzenia czy utrudniają, a są jedynie wygodą dla rodzica i radochą w szybkim przemieszczaniu dla dziecka? Chodziki zaczęto stosować już w XVII wieku, jako przyrząd służący do szybszej pionizacji dzieci.

Prawda jest taka, że to dobrodziejstwo ułatwia nam rodzicom życie. Jednak nie uczy naszej pociechy tak zwanych skutków ubocznych swojego postepowania w stawianiu pierwszych kroków. W chodziku nie przewróci się i bobas nie będzie miał problemu z utrzymaniem równowagi. Stabilna pozornie bezpieczna postawa i brak konsekwencji, jakimi jest upadek. Chodziki nie wzmacniają naszym pociechom mięśni tłowia i pleców. Trening na takie partie mięśniowe zapewniamy dziecku, gdy często bawimy się z nim w pozycji płaskiej. Na plecach i na brzuchu. Dziecko etapowo nabiera kontroli nad kolejnymi częściami ciała. Mowa tu konkretnie o kontroli nad obręczą barkową(pozycja wysokiego podporu), kontrolą tułowia (sięganie po zabawki) oraz kontrolą nad miednicą (wykonywanie mostków w pozycji na plecach) i nogami. I najważniejsza kontrola nad głową tę umiejętnośc dziecko nabiera w okolicach 3-4 miesiąca, gdy na brzuszku obserwuje otoczenie. Bardzo ważnym etapem jest nie tylko przesuwanie się do przodu, lecz też w bok np. przy meblach tzw. chód dostawny. Chodziki nie do końca uczą nasze dzieci kontroli nad swoim ciałem. A jest to niezwykle ważne zwłaszcza na początku w okresie niemowlęcym. Należy pamiętać, że wsadzanie dziecka do chodzika obciąża kręgosłup oraz miednicę. Bobas odpycha się palcami od podłoża zamiast przetaczać całą stopę po płaskiej powierzchni. Chodzik nie zapewnia prawidłowego obciążenia stopy. Wszystkie te rzeczy mogą prowadzić do trudności w prawidłowym chodzeniu (m.in. chodzenie na palcach), więc trzeba się zastanowić, co dla naszego dziecka będzie najlepsze. Ja wiem jedno korzystać z chodzika w swoim domu nie zamierzam, niech mała uczy się sama kontroli nad swoim ciałem po kolei etapami, by wszystkie części mięśniowe pracowały na 100%. I najważniejsza nauka konsekwencji swojego poczynania, niech wie czym jest upadek od samego początku, niż ma się niemile zaskoczyć i upaść z wyższej pozycji bez podporu na rączkach.

P.S. Zapomniałam dodać , że ściany i meble w domu przy okazji ocaleją, co równa się mniejszej ilości pierwszych kolizji z udziałem dziecka w pojeździe chodzikowym.

Spodobał Ci się ten wpis? Daj łapkę w górę lub udostępnij go na Facebooku www.facebook.com/kotoneczek

Subskrybuj nasz kanał na youtube https://www.youtube.com/channel/UCikFzVnJgYHFKdVCfsneUzw

Powiedz o nas znajomym!

Dziękuję

Joanna

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *